wtorek, 5 listopada 2019

Najbardziej ognista noc w listopadzie

Najbardziej ognista noc w listopadzie


"Bonfire" - Ognisko zapalane specjalnie w tą najgorętszą noc ("Bonfire night).

Czy wiecie jaka jest jedna z najbardziej ognistych listopadowych nocy w Anglii? Tak, oczywiście to żadna inna jak "Bonfire Night" (pl. Noc Ognia). Podzielę się z wami tym razem informacjami z pierwszej ręki i opowiem jak takie świętowanie naprawdę tutaj wygląda. Zapewne nie dowiecie się tego z najpopularniejszych przewodników. Ja akurat mam to szczęście, że w moim mieście co roku jest organizowane specjalne wydarzenie z tej okazji, więc jestem na bieżąco.

Na samym początku kilka suchych faktów skąd się taka noc w ogóle wzięła.


BONFIRE NIGHT!🔥🔥🔥
Dzień Guya Fawkesa
"Guy Fawkes Day; także Noc Guya Fawkesa, (Guy Fawkes Night, Bonfire Night) – angielskie święto ludowe obchodzone hucznie 5 listopada, w rocznicę wykrycia tzw. spisku prochowego, będącego zamachem na życie króla Anglii i Szkocji Jakuba I Stuarta."

Myślę, że tyle suchych faktów w zupełności wam wystarczy, resztę możecie poczytać praktycznie wszędzie, gdyż to kawał historii Wielkiej Brytanii. Natomiast teraz przejdziemy do ciekawszych moim zdaniem rzeczy, czyli tego jak obecnie sytuacja wygląda i jak to święto obchodzą Brytyjczycy. Co warto jeszcze wiedzieć i pamiętać, to, że jeśli plan Guya Fawkesa, by się powiódł to byłby to największy atak terrorystyczny w Wielkiej Brytanii. Na szczęście do tego nie doszło, więc sami widzieć, że jest co świętować.



Ogień, fajerwerki, taniec, pianki i śpiew czyli sylwestrowa noc według Brytyjczyków.

Fragment pokazu sztucznych ogni podczas jednego z wydarzeń (Bonfire Night)


Jesteście pewnie ciekawi jak wygląda świętowanie tej wiekopomnej, historycznej chwili we współczesnych czasach? Spieszę wam już z pomocą. Relacja naoczna prosto z jednego małego miasteczka w Anglii otoczonego wzgórzami. Ta noc przypomina strasznie naszą noc Sylwestrową, choć jak już wiemy nią tak naprawdę nie jest, lecz jeśli miałabym do czegoś to porównać to Sylwester. Anglicy, nawet Sylwestra nie świętują tak hucznie jak tego święta.

Tydzień przed tą wyjątkową datą oraz tydzień po niej możemy dostrzec i usłyszeć huk fajerwerków. Tak, zarówno zaczyna się, jak i kończy celebracja tego święta. W prawie każdej mniejszej lub większej miejscowości organizowane są specjalne wydarzenia skupiające ogromną ilość ludzi. I niech nie zmyli was fakt, że co roku jest praktycznie tak samo. Brytyjczykom to absolutnie nie przeszkadza i za każdym razem są obecni, choćby już przeżyli i widzieli to milion razy. Nie może ich i tym razem zabraknąć. Sprawa jest banalnie prosta, 
co roku obowiązkowym punktem programu są "bonfire", oczywiście ognisko/rozpalony ogień, jedzenie, picie, jakieś świecące w ciemnościach zabawki dla dzieci, muzyka oraz pokaz sztucznych ogni. Taniec też się zdarza, bo skoro już jest muzyka to czemu nie?
Za te wszystkie atrakcje trzeba jednak zapłacić kupując bilet wstępu, to coś ok. pięciu funtów za jedną osobę. Muszę jeszcze wyjaśnić jedną sprawę. Mianowicie my nie kupowaliśmy jednak biletów, gdyż to było tuż obok naszego domu, wydarzenie to jest co roku, nie opłacało nam się i przede wszystkim nie mieliśmy takiej potrzeby, ponieważ wszystko było widać, nawet z drugiej strony ulicy. W tym momencie pewnie nasuwa się wam wszystkim pytanie:

Po co tyle innych ludzi kupuje te bilety, by wejść na teren widowiska i jakie to bezsensowne?

Spieszę z odpowiedzią, bo sprawa jest mega prosta. Jeśli wejdzie się do środka to można skorzystać z postawionych tam straganów i kupić, (tak też płatne dodatkowo) jedzenie, picie i świecące zabawki dla dzieci.



Co tradycyjnie się je i piję podczas najbardziej ognistej listopadowej nocy w Anglii?


Marshmallows, czyli pianki pieczone nad ogniskiem

Serwowane tej nocy napoje są bardzo gorące i idealne, by rozgrzać od czerwoności, tak samo jak ten palący ogień. Tradycyjnie najczęściej podawane wtedy napoje to gorąca czekolada meksykańska, indyjska herbatka, kawa latte dyniowa, ponch, wszelkie napoje na bazie cydru np. cyder jabłkowy oraz różnego rodzaju alkoholowe drinki np. "Hot toddy" ( z whiskey, miodem, cytryną i przyprawami). 

Jak widać na załączonym obrazku tej nocy wszystkie napoje są gorące, niezwykle dobrze doprawione lub po prostu procentowo wyskokowe.

Przechodząc do jedzenia to nie mogło być również inaczej niż na gorąco. W ten czas nie ma wyjścia trzeba wykorzystać rozpalone wcześniej ognisko i upiec nad nim co nam tylko przyjdzie do głowy. Kiełbaski, pieczony chleb z serem lub innym dodatkami, hot dogi oraz wszelkie inne rodzaje jedzenia, które da się upiec w ogniu. Jedną z najbardziej uwielbianych w tym czasie przekąsek są upieczone pianki. Zaraz po nich na drugim miejscu już bez ogniskowego pieczenia jest Parkin, czyli tradycyjny biszkopt pochodzący z północnej Anglii obtoczony w syropie, płatkach owsianych oraz imbirze. Z bardzo banalnej przyczyny możemy w ten czas spotkać się z wszelkimi potrawami na bazie lub z dodatkiem dyni oraz słodko-strasznymi przekąskami. Dlatego, że święto to wypada w naprawdę niewielkim odstępie czasu od Halloween, a jak wiemy to czas promocji na to co się po tym poprzednim zostało.

Tak naprawdę jest tego bardzo dużo i często z organizowanych wydarzeń, imprezy są przenoszone dalej do pubów i prywatnych domów, a tam to już pełna dowolność. Czym chata bogata. W związku z tym tradycyjnych dań i napojów podczas tego święta jest cały wachlarz. Zależne jest to również od regionu zamieszkania. Jedno jest pewne, jeśli wybieracie się na wycieczkę do Anglii i jesteście spragnieni wrażeń oraz dobrej zabawy to warto przyjechać w trakcie tego ludowego święta i zobaczyć to na własne oczy oraz spróbować wszystkiego samemu. Wierzcie mi warto, gdyż to święto według mnie jest zupełnym numerem jeden i przebija wszystkie inne jakie się w Wielkiej Brytanii obchodzi. 

Moim skromnym zdaniem to jest najbardziej huczna i ognista noc, która przebija nawet Sylwestra i Nowy Rok.

Czy ktoś z was miał okazję kiedyś uczestniczyć osobiście w tym obchodach tego święta? Jakie wrażenia? Może spotkaliście się z czymś zupełnie innym niż ja, a może wszystko odbywało się dokładnie tak samo jak opisałam? I proszę przyznać się kto nigdy nie słyszał nic na temat "Bonfire Night" i dopiero po raz pierwszy dowiedział się od mnie?

Pozdrawiam ogniście i wybuchowo - Wasza Lily! <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tutaj zostaw swoja opinie: