wtorek, 18 września 2018

Unikatowe Recenzje - Kiedy znów się spotkamy

Kiedy znów się spotkamy



Kiedy znów się spotkamy? 

Jak często zadajemy sobie to pytanie? Pewnie nie raz i nie dwa zdarzyło nam się pomyśleć, że los, przeznaczenie, Bóg, czy też ta tajemna siła obojętnie jak ją byśmy nie nazwali sprawia niesamowite rzeczy i cuda. Czemu by nie kolejne spotkanie z ukochaną osobą? Czy to dawno niewidzianą przyjaciółką, bliskimi i oddalonymi zarazem krewnymi lub nawet miłością życia.

Tak było również w przypadku Zoe i Mansona, czyli dwójki bardzo zagubionych kochanków, którzy pragnęli odnaleźć się na nowo i to dosłownie odnaleźć siebie samych, swoich przodków oraz korzenie, a także znów się ze sobą spotkać.


Unikatowe Recenzje Książkowe


Opowiem dzisiaj o niezwykłych i cudownych spotkaniach. Pełnych uniesień i wzruszeń chwilach oraz niesamowitych przeżyciach i przygodach, które można przeżyć tylko w Indiach.

A właściwie to może i nie będę o tym opowiadać, ponieważ o tym wszystkim sami przeczytacie w książce Niny Nirali pt. :

 "Kiedy znów się spotkamy."* 

Zamiast tego dowiecie się dlaczego dla mnie jest to jedna z tych niezwykłych i pełnych magii opowieści.

Dlaczego dla mnie ta książka jest niezwykła? 

Spokojnie wszystko po kolei. Na samym wstępie muszę powiedzieć, że dowiedziałam się o niej całkiem przypadkiem. Dobrze, może nie tak do końca całkowicie przypadkowo kiedy pisze się bloga o takiej, a nie o innej tematyce to przyciąga się do siebie rzeczy, które jakoś  zawsze się z tym wiążą.



 9* powodów, dla których uważam tą książkę za niesamowitą:



1). Muszę się przyznać, że byłam dosyć sceptycznie nastawiona. Dobrze, może nie sceptycznie, a bardziej neutralnie, czyli nie spodziewałam się fajerwerków i niewiadomo czego. Myślę sobie to będzie, ot kolejny zwykły romans tylko, że na tle Indii i tyle. 

Przyznam, że sam opis książki jest dosyć mylący pod tym względem. Natknęłam się również na jedną recenzję książki, która była dosyć pozytywna, ale zawierała takie zdanie, że autorka piszę prostym językiem, krótko, zwięźle i na temat. Zastanowiło mnie to trochę w sensie co to za książka bez przy-długaśnych opisów wyglądu, akcji i innych scen, taka jakaś nudna, szara, która na pewno będzie się ciągnąć jak flaki z olejem.

Teraz pewnie się zastanawiacie, że to miało być dziewięć powodów dlaczego ta książka jest niezwykła i fantastyczna, a nie dlaczego jej nienawidzę i mi się nie podobała! To posłuchajcie to jedno ostatnie i kluczowe zdanie wszystko wam wyjaśni:

Naprawdę bardzo się co do niej pomyliłam!


2).  Jest to pierwsza książka, którą przeczytałam po bardzo długiej przerwie od czytania takich zwykłych, papierowych książek, pachnących jeszcze ciepłym drukiem, który zresztą uwielbiam.

Ostatnia książka jaką czytałam była anglojęzyczna i minęło dobrych kilkanaście miesięcy od tego czasu. W związku z tym nie jestem pewna tego czy byłam lub jestem wystarczająco obiektywna w tej kwestii, szczerze uprzedzam. Z tego względu, że nie byłam na takiej tej fali czytelniczych połykaczów książek. Sam ten fakt już natomiast, iż to właśnie od niej zaczęłam po tak długiej przerwie od czytania świadczy o jej wyjątkowości. I wierzcie mi to był bardzo dobry początek i absolutnie tego nie żałuję.

3). Jest krótko, zwięźle i na temat. Autorka pisze same konkrety i tu nie ma zbędnych opisów, jak i przedłużania akcji na siłę. Sami widzicie to co uważałam początkowo za wadę okazało się w istocie samej rzeczy zaletą.

4). Pochłonęłam całą książkę w zaledwie jeden wieczór. Nie każcie mi tego wyjaśniać, bo to chyba oczywiste, że takie rzeczy dzieją się tylko wtedy kiedy naprawdę wciągniemy się w akcję i historia nam się spodoba.


Dobrze, nie będę was oszukiwać. Przyznam się z ręką na sercu, że w rzeczywistości zajęło mi to, aż dwa wieczory, ponieważ kiedy pierwszy raz zabrałam się za czytanie mój młodszy synek się obudził czym brutalnie przerwał mi jeden z najlepszych momentów powieści. 

Byłam zmuszona przełożyć to na później. Jednak gdyby nie tamto wydarzenie to sami wiecie jedna noc wystarczyła, żeby oni się spotkali, a ich losy połączyły na zawsze i tak samo jedna noc by wystarczyła, żeby o tym przeczytać.

5). Bardzo lekka i przyjemna książka w sam raz nie tylko na powrót do tej niezwykłej krainy czytelniczej wyobraźni, ale również na nadchodzące długie jesienne i zimowe wieczory. Ta książka wręcz idealnie pasuje do takiego obrazka:

Brzydka pogoda, mocno uderzający w szybę deszcz, spływające kroplę deszczu na oknie i Ty pod kocykiem z kubkiem gorącej kawy lub herbaty w ręku trzymając książkę. Obrazek doskonały.

6). Brak prologu i tylko dziesięć rozdziałów. Nie wiem jak tam to wygląda u innych, ale ja nie znoszę prologów. Jak dla mnie w większości książek one są najgorsze, nudne i do niczego. Jeśli dorwę jakąś książkę z ciekawym prologiem to już wiem, że musi być naprawdę dobra. A tu totalna niespodzianka prologu nie ma wcale. Kocham to!

7). W tej książce jest wszystko to co powinno się tam znaleźć: 


Akcja, romans, pożądanie, zmysłowość, namiętność, odnajdywanie siebie i swoich korzeni oraz historie z życia wzięte jak np. polityczni egoiści, homoseksualny dylemat i zemsta rozpieszczonej bogatej panny. Nie będę spoilerować i wdawać się w szczegóły, ponieważ sami musicie to przeczytać. 

I oczywiście są Indie, Indie i jeszcze raz Indie.

8).
Dzięki tej książce naprawdę można przenieść się do Indii i jeśli mówię, że w niej są Indie to one rzeczywiście tam są i to nie tylko w tle, a wręcz przeciwnie, gdyż momentami wychodzą nawet na plan główny.

Mnóstwo ciekawostek o Indiach i to w różnych aspektach, zarówno muzyka, język, jak i historia oraz wiele innych fascynujących rzeczy. To jeden z tych elementów przez jaki "Kiedy znów się spotkamy" skradło moje serce do reszty. Można dowiedzieć się bardzo dużo o Indiach, a przypisy są tam gdzie trzeba. Ciekawostki są wplątane w bardzo sprytny sposób, nawet się nie obejrzysz zanim dowiesz się czegoś nowego i interesującego w trakcie czytania.

9). Jeśli kiedyś się zastanawiałaś/eś  - Co mam wybrać słuchanie muzyki czy czytanie? To mam dla Ciebie wspaniałą wiadomość w końcu Nina Nirali** rozwiązała Twój problem na zawsze. Jej książki można czytać z muzyką w tle, którą poleca do każdej z jej książek, niektóre utwory znajdziecie tez w przypisach. Dla wielkiej fanki muzyki oraz miłośniczki książek takiej jak ja to jest połączenie idealne i chyba nie muszę wspominać, że jestem tym faktem zachwycona! Jeśli nie masz ochoty słuchać muzyki i czytać jednocześnie to też żaden problem. Możesz zostać przy tradycyjnej wersji i po prostu najpierw czytać, a później słuchać lub odwrotnie.



Czy warto przeczytać tą książkę?

Nie będę na siłę przedłużać, ponieważ jeśli ten mój zestaw dziewięciu powodów powyżej was nie przekonał, że warto to chyba nic już nie jest w stanie do tego was przekonać. 

Jeśli ktoś jeszcze wątpi jakie jest moje zdanie w tej sprawie to podsumuję, iż tak naprawdę warto przeczytać książkę:

 "Kiedy znów się spotkamy "- Niny Nirali.

Dla tych, co nie są jeszcze do tego przekonani powiem tylko tak: 

Mi się ona naprawdę bardzo podobała, akcja wciągnęła mnie w stu procentach i nie mogłam się od niej oderwać. Piękne przesłanie również tam się znajduje i to nawet nie jedno. Dla wielu z nas z racji tematyki bloga najważniejsze oraz najbardziej interesującym aspektem jest masa ciekawych i przydatnych informacji o Indiach. Nawet ja dowiedziałam się o nich czegoś nowego. Jedna noc i przepadniecie bez reszty, być może nawet odkryjecie Indie na nowo i się w nich zakochacie. Jedna noc i wasze życie może odmienić się na zawsze, a nawet jeśli nie to warto ją poświęcić na przeczytanie tej książki.

Serdecznie polecam! <3


9* - Dlaczego akurat 9 powodów, nie więcej ani mniej? Odpowiedź jest banalnie prosta po prostu 9 to moja ulubiona cyfra i to wszystko. Nie ma tu żadnych ukrytych tajemnic, choć pewnie znalazłoby się dużo więcej powodów, by wam tą książkę polecić.


"Kiedy znów się spotkamy*"
- Książka swoją premierę miała 18.07.2017 r.

Nina Nirali**
- "Nina Nirali właśc. Aleksandra Brodzińska ( ur, 3 stycznia 1979 r. w Rybniku) autorka kilku książek z gatunku literatury kobiecej. Pisała od dziecka głównie wiersze. Prozą zajęła się w 2016 roku, kiedy to jej dwie pasje - Indie oraz twórczość literacka połączyły się. Obecnie mieszka i pracuje w Poznaniu. Wciąż tworzy nowe opowieści z serii IndiaEuroStory, gdzie tradycyjnie ścierają się dwie kultury, hinduska i europejska."


*Wpis Sponsorowany

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Tutaj zostaw swoja opinie: